LifeLoop

Wersja demonstracyjna LifeLoop pojawiła się na Gospodzie już w lipcu ubiegłego roku, po około sześciu miesiącach pracy Jasemira. Historia opowiada o Chrisie, który po śmierci w wypadku samochodowym z nieznanych graczowi powodów budzi się w swoim domu, niczego nie pamiętając. Zaraz potem ktoś puka do jego drzwi, ale kiedy otwiera, nikogo za nimi nie ma. Nagle słyszy wołanie. Gdy się odwraca, spostrzega, że w pomieszczeniu pojawił się tajemniczy osobnik, wyglądający jak żywcem wyjęty ze średniowiecza. Ani Chris, ani on nie wiedzą, co się dzieje.

Tytuł zapowiada się całkiem nieźle, bo zawiera sporo ciekawych mechanik. Obecny jest turowy system walki, jednak odmienny od tego klasycznego (jak twierdzi Jasemir, wzorowany na systemie z Octopath Traveller). Widzimy, w jakiej kolejności nasze postaci oraz przeciwnicy będą atakować. Ważną rzeczą jest też mechanika LINK, czyli właściwie odpowiednik punktów techniki. Co turę każda z postaci dostaje po jednym punkcie. Możemy je wykorzystać, aby użyć dodatkowych specjalnych umiejętności. Przyjemnym drobiazgiem jest wyświetlanie się słabości przeciwnika po tym, jak ją odkryjemy.

Poza walką mamy możliwość tworzenia przedmiotów ze znalezionych przez nas rzeczy – bomby wodne z balonika ze sznurkiem i tym podobne. Jest to w grze określone jako Wyobraźnia bohatera. Mamy również dostęp do Wewnętrznych Myśli, czegoś w rodzaju dziennika zadań, gdzie Chris gada sam do siebie, wyjaśniając, co się stało oraz co robić dalej. Najciekawszą mechaniką jest przełączanie się między Chrisem, a drużyną z drugiego świata. Pozwala to zobaczyć zupełnie inne przedmioty oraz postaci na mapie. Dla przykładu, Chris widzi samochód i listonosza, z którym utnie sobie pogawędkę, a reszta konia i morderczego orka. Nadaje to poczucia, jakby bohaterowie faktycznie należeli do odmiennych różnych światów, a przez potrzebę częstego używania tej opcji gra staje się o wiele ciekawsza.

LifeLoop posiada w sumie dwie zasadnicze wady. Pierwszą jest brak spójności w grafikach. Tilesety i postaci są w rozdzielczości 16×16 pikseli, a dymki, tła walki i tym podobne elementy w 48×48, co trochę psuje atmosferę, ale jest do zdzierżenia. Drugą jest naprawdę ubogi angielski. Nie chodzi nawet o całą masę błędów gramatycznych, ale też bardzo niezróżnicowane i podręcznikowe słownictwo, którym za nic nie da się zbudować klimatu, na czym gra sporo traci.

Jest to pozycja z lekkimi wadami, ale poza tym dość starannie wykonana i pomysłowa. Z pewnością zagram w nią, kiedy wyjdzie w pełnej wersji i polecam to zrobić każdemu, komu podoba się pomysł łączenia fantasy ze zjawiskami paranormalnymi. Przejście dema zajmuje do czterdziestu minut. Można również obejrzeć je na YT.

Versus

Autor gry: Jasemir
Wersja RM: MV
Gatunek: RPG
Status: Demo
Rok wydania: 2019
Download: Gdrive

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.