Demons Legacy

Zderzenie z nostalgicznymi wspomnieniami nie zawsze odbywa się bez obrażeń. Gdy po latach odpalałem Chrono Triggera albo Legion Sagę, nie czułem może takiej magii jak kiedyś, ale wciąż uważałem je za wybitne gry. Po długim czasie postanowiłem na podobnej zasadzie zmierzyć się z grą, którą przez lata uwielbiałem i była jednym z moich wyznaczników dobrej, rmowej produkcji – Demons Legacy autorstwa Mefista. Obecny odbiór tego projektu chyba najlepiej pokazuje, jak zmieniły się standardy makerowej społeczności na przestrzeni ponad 15 lat.

Produkcja bazuje klimatem na Legion Sadze i Suikodenie. Fabuła musi zatem koncentrować się wokół konfliktu zbrojnego dwóch królestw – Krisdei oraz Lohan, które do wojny prowadzą niespecjalnie sympatyczni władcy. Kierujemy, na zmianę, królewiczem wykonującym zawód najemnika, oraz generałem Ashley’em – młodym i ambitnym dowódcą, który egzekwuje rozkazy bez ich zbędnego kwestionowania. W tle pojawia się jeszcze wątek mrocznego bytu czekającego na przebudzenie i tajnej organizacji, która go wspiera. Scenariusz jest nieźle napisany, o czym świadczy także rozbudowane i dopracowane intro ukazujące graczowi historię konfliktu.

Demons Legacy przez lata uznawane było za najlepszą grę na polskiej scenie, głównie za sprawą skryptów. Autor w RPG Makerze 2000 opracował autorski system walki (mocno przypominający ten z wersji 2k3), w którym umieścił masę elementów, z atakami łączonymi i przekupieniem przeciwnika włącznie. Do tego dochodzi mało funkcjonalne, ale jednak własne menu, masa mniejszych lub większych ciekawostek na mapach (zaczepianie lin o skały, gra w kości, minimapa) oraz opcje dialogowe, które mają znaczenie dla osiąganych przez nas rezultatów. Jest to też chyba pierwsza polska gra, która umożliwiała graczowi na starcie wybór grafiki okna wiadomości i szybkości wyświetlania tekstu. Technicznie Demons Legacy jest więc pomnikiem tego, co można było tworzyć w RM2k na początku tego wieku.

Niestety, moje idealizujące wspomnienia nie zawierały w sobie informacji, że DL jest naszpikowane błędami, czasami wręcz krytycznymi, które uniemożliwiają grę. Wielokrotnie zdarzyło mi się, że ekran robił się czarny i nic nie mogłem na to poradzić, pojawiały się błędy w facesetach, blokowaniu, a bardzo rzadkie możliwości zapisu gry sprawiały, że duże obszary mapy musiałem pokonywać wciąż i wciąż na nowo. Klimatu z pewnością nie dodawały też nagminne błędy językowe i czasami ortograficzne, a za spacje dosłownie przed każdym znakiem interpunkcyjnym autor powinien zostać wysłany na jakiś hardcorowy kurs języka polskiego. Niespecjalnie podoba mi się także kiepsko wyważony poziom trudności walki – albo przeciwnicy klepią nas prawie do śmierci, a my nie mamy czym się leczyć, albo (jak w przypadku walki z bossem) musimy się mocno natrudzić, by walkę przegrać.

Graficznie Demons Legacy bardzo przypomina trzecią część Legion Sagi. Mroczne, lekko rozmyte tilesety mieszają się tutaj z grafikami z Suikodena albo od Roco. W tle przygrywa całkiem niezła mieszanka muzyki z różnych jRPG-ów, która co prawda niespecjalnie podoba się mojej żonie, ale dla fanatyka tego gatunku będzie absolutnie zjadliwym kąskiem.

Muszę powiedzieć, że jestem zszokowany tym, jak niedopracowanym produktem jest Demons Legacy. Oczywiście biorę poprawkę na to, w jakim okresie rozwoju sceny gra została wydana i jak ewoluowały nasze oczekiwania wobec polskich i zagranicznych produkcji. Dlatego absolutnie nie przekreślam dzieła Mefista – to wciąż tytuł, który zapewnia masę świetnej rozrywki.

Michał „Michu” Wysocki

Autor gry: Mefisto
Wersja RM: 2000
Gatunek: RPG
Status: Demo
Rok wydania: 2003
Download: Tsukuru Archive

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.