Bracia de Posaran – opinia alternatywna

Po niedawno recenzowanym przeze mnie Hope, gra Micha – Bracia de Posaran – jest kolejną, która doczekuje się wznowienia po kilku latach braku postępów. Celem projektu ma być przede wszystkim przedstawienie opowieści o dwóch braciach – Witoldzie i Eryku, którzy żyją w świecie pełnym magii, pozostałości po Zagładzie dawnej cywilizacji i konfliktów między ludźmi a innymi istotami. Autor nawet zaznacza, że mechaniki gry są utrzymane w podstawowych konwencjach jRPGów aby zaoszczędzić czas dla tworzenia fabuły.

Recenzowane tu krótkie demo pojawiło się całkiem niedawno i wzbudziło generalnie pozytywny odbiór. Jednak ja postaram się w tej recenzji spojrzeć krytycznie i z nieco innej perspektywy na elementy gry, a także zastanowić się nad samą koncepcją tytułu – nawet jeśli dostarczone demo może nie reprezentować ostatecznej wizji.

Fabuła produkcji wita nas dynamicznym intrem, koncentrującym się na Braciach, które jasno pokazuje, że w przyszłości staną przeciwko sobie w konflikcie między ludźmi a istotami magicznymi. Kłótnie Eryka i Witolda na temat stosunku do magii i nieludzi są regularnym motywem w demie, jak również wspomnienia o przepowiedni dotyczącej ich. Niestety, ten motyw zupełnie mnie nie zainteresował. Po pierwsze, dlatego, że jest wyeksploatowany. Po drugie, epicki początek jest niepodparty niczym, jeśli chodzi o tło fabularne czy wydarzenia, przez co wypada płasko. Nie jest również wystarczająco spektakularny, aby sam w sobie mógł przyciągnąć mnie do śledzenia opowieści. Jeśli chodzi o narrację, to brakuje bezpośredniego celu, który łączyłby wydarzenia w grze i dawał motywację dla gracza. Nie ma także zarysowanego tła, które dałoby grze więcej klimatu. Wprawdzie jej świat zawiera parę nieźle splecionych motywów, ale pozostaje mało charakterystyczny. Parę osób chwaliło grę za klimat, ale ja go nie czuję. Dialogi są dobre, chociaż sposób mówienia postaci jest robiony praktycznie na jedno kopyto. W tym kontekście „różowy rycerz”, z jego patosem, staje się tutaj unikalną postacią.

Znacznie lepiej jest z wątkami pobocznymi, jak i końcowymi scenami w demie. Gdy gra się już trochę rozkręca, widać pomysłowe rozwiązania, dobrze przemyślany ciąg wydarzeń oraz zachowanie skupienia na określonych wątkach. Szczególnie brylują tu sceny. Problemem natomiast jest szycie niektórych wątków zbyt grubymi nićmi. Chociażby fakt, że „miasto” które wizytujemy ma zaledwie parę domów, ale traktowane jest w fabule jak w miarę spora lokacja (ma chociażby radę miejską). Dodam również, że nawet z czysto praktycznych powodów irytuje mnie fakt, że obaj bracia mają ten sam kolor włosów, chociaż może to tylko ja.

O grafice nie można powiedzieć za wiele, oprócz tego, że jest standardowa. Muzyka w grze wydaje się być w porządku, ale nie pamiętam żadnego kawałka. Lokacje wyglądają dobrze, ale niektóre są zbyt otwarte i prostokątne.

Jeśli chodzi o rozgrywkę, to demo cierpi tutaj najmocniej – gameplay leży. Styl walk jest określany jako klasyczny jRPGowy, ale wiem, że można to zrobić lepiej, przykładem może być Hero’s Realm. Obecnie walki są na enter – nawet można włączyć „Automat”, który w normalnych walkach rozegra tury za nas i to skutecznie – nie ma tu żadnego napięcia, nawet w walkach z bossami. Skillów jak i przedmiotów w grze jest dość sporo, jednak są nudne (niektóre wydają się nawet bezużyteczne) – różnica między nimi jest niewyczuwalna, nie ma ciekawych interakcji. W grze jest mechanika otwierania zamków, która sprowadza się do wyekwipowania odpowiednika podręcznika. Nie ma również żadnych zagadek, a questy poboczne opierają się na szperaniu w mieście. Nawet lokacje mają problemy – w dungeonach jest pełno ślepych zaułków, które tylko marnują czas gracza, przemieszczanie jest mało intuicyjne, jest mało znajdziek, które i tak ostatecznie nie mają znaczenia. W Braciach po prostu nie ma fajnych rzeczy do robienia. Jeśli w fabule dzieje się coś ciekawego, to nie robi tego gracz. Formuła jest bezpieczna i standardowa do bólu – żadnych mega potężnych zaklęć, specjalnych mechanik, dziwacznych przeciwników i zagadek. Niestety, cytując klasyka, „w gry się gra”. Inspiracja najbardziej podstawowym jRPGiem zupełnie nie służy tytułowi.

Ktoś mógłby powiedzieć, że demo jest bardzo krótkie i nie można z niego wróżyć przyszłości gry czy oceniać jej elementów w definitywny sposób. Jednak mieliśmy na Scenie już wiele dem o podobnej długości, które zawierały znacznie więcej interesujących mechanik, wyborów i rozwiązań niż Bracia, nawet jeśli nie były tak dopracowane. Dlatego recenzję muszę zakończyć stwierdzeniem, że gra potrzebuje istotnych zmian, jeśli ma powstać z niej dobry, pełnoprawny tytuł.

Kryzz333

Autor gry: Michu
Wersja RM: 2003
Gatunek: RPG
Status: Demo
Rok wydania: 2020
Download: RMteka

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.